Pomagamy, bo jesteśmy chrześcijanami

Witam serdecznie! 
Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc i wsparcie. Mój mąż – Witold, lat 45, miesiąc temu (30 sierpnia 2019 r.) uległ nieszczęśliwemu wypadkowi w trakcie pracy przy wyrębie lasu. Został uderzony spadającym konarem. Doznał obrażeń w obrębie głowy i twarzoczaszki. Został przewieziony helikopterem LPR do szpitala we Wrocławiu. Tam przeszedł poważną operację usunięcia krwiaków. Jego stan był bardzo ciężki i występowało zagrożenie życia. Na skutek odniesionych obrażeń doznał ponadto udaru mózgu, co w konsekwencji doprowadziło do paraliżu ciała. 
Lekarze i rehabilitanci przewidują obecnie, że powrót Witka do zdrowia wymaga długotrwałej, intensywnej, specjalistycznej i bardzo kosztownej rehabilitacji, trwającej minimum rok.
Miesięczny jej koszt wynosi od 12 000 do 22 000 zł w zależności od ośrodka rehabilitacyjnego. Na południu Polski są tylko dwa ośrodki, w których Witek może być rehabilitowany.
To, co najcenniejsze, to dar serca ratujący czyjeś życie i zdrowie. Dlatego zwracam się do Państwa z wielką prośbą o wsparcie finansowe i z góry dziękuję za wszelkie, nawet najmniejsze, wsparcie. 
Krysia