Pozdrowienia od małej Ali

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie P2230398-1024x576.jpg

Tak wiele się dzieje … Niby nie ma czasu, żeby usiąść i o tym napisać, żeby inni widzieli dobro, żeby zostało ono na dłużej, bo obojętności i chamstwa mamy wystarczająco. Byłem u małej Ali. Zostałem powitany własnoręcznie wykonaną przez Nią maskotką małego Króla Lwa – Simby. Przepraszała mnie, że odpadło mu jedno oczko. Oglądam musical Król Lew przygotowany przez naszą młodzież – tam widać min. tatę z Alą jak cała sobą chłonie, ogląda a potem … dzieli się …
W tym kawałku papieru zawarte jest tak wiele. Dzielisz się tym, co dostałeś. Dzielisz się? Czym? A może tylko bierzesz?
Dobrego Adwentu ludzie i zapraszam w piątek do Kostowa na roraty dla dorosłych i młodzieży. O 18. A potem wspólna herbata na probostwie. Czekam 

1 myśl w temacie “Pozdrowienia od małej Ali

  1. Zmiany są potrzebne. Wiara szuka rozum znajduje. Błędy są drzwiami do odkryć. Każdy z nas na dnie swojego serca skrywa najpiękniejszy, największy skarb. Trzeba pokopać w samym sobie, popracować nad sobą żeby go znaleźć. Jezus daje siłę. Ja kopię dalej, a TY……

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.