Gdzie my jesteśmy?

dzie my jesteśmy? Zauważyłem, że to są najczęstsze słowa, które powtarzam, kiedy jest rozmowa na temat ostatnich wydarzeń w kościele a konkretnie w diecezji, do której należę. Gdzie my jesteśmy? – to jest jakaś próba poukładania sobie samemu tego, co się słyszy z mediów, z rozmów. Zauważyłem, że ta cała sytuacja mnie samego zasmuca, złości, oburza w końcu ciekawi: co dalej? Jakkolwiek to zabrzmi, ale boję się o ludzi, za których jestem odpowiedzialny, boję się, że to rozwala Waszą wiarę. Przyznaję, że nie wiem jak się zachować – jak zawsze pozostaje modlitwa: Jezu, Tobie ufam. To nie jest tak, że ksiądz wie coś więcej i dlatego milczy. A skoro siedzi cicho to coś wie, czegoś nie chce powiedzieć, coś ukrywa. To nie jest tak. Nie w tej sytuacji. Z nowych wiadomości, wiem tylko tyle, że w imieniu Papieża, do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności naszą diecezją kieruje biskup Grzegorz Ryś. Nasz biskup, Edward Janiak czeka na wyniki dochodzenia w jego sprawie. Dlaczego doszło do takiej sytuacji? Co się wydarzyło? Czy można było temu zapobiec? Co to wszystko mówi o nas, o Kościele?, o potrzebie i umiejętności rozmowy? Idziemy za tym, co mówi Jezus? Wiele razy w tym czasie usłyszałem: róbmy swoje. Dobrze, ale co to teraz znaczy? Gdzie my jesteśmy? O biskupie często mówi się, że to ojciec diecezji. Chciałbym wiedzieć, co się dzieje z moim ojcem. Inne stanowisko rodzi domysły i strach (znam to, jak wielu innych ludzi, z autopsji – ten strach o to, co się dzieje z tatą – kiedy zaczął chorować). W takich wypadkach milczenie nie pomaga, wręcz przeciwnie. Wróciłem ostatnio do tekstu piosenki: pana Marka Grechuty pt. „Wolność”. Był taki czas, że słuchałem jej w kółko – powoli układała w słowa i pomagała nazwać, to co przeżywam – teraz też tak jest: Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest Jak płynie sobie, aż po nieba kres Wiedz – niebo bywa pełne wichrów i burz A z lotu ptaka już nie widać róż Bo wolność – to nie cel lecz szansa by Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia Wolność – to ta najjaśniejsza z gwiazd Promyk słońca w gęsty las, nadzieja Wolność to skrzypce z których dźwięków cud Potrafi wyczarować mistrza trud Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz To słychać będzie tylko pisk, zgrzyt, płacz Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście Wolność – to wśród życia gór i chmur Poprzez każdy bór i mur znać przejście Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew Które pną się w słońce każda w swoją stronę Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech Którzy wolność swą zdobyli na obronę – Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłości Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności Wolność to diament do oszlifowania A zabłyśnie blaskiem nie do opisania Wolność to także i odporność serc By na złą drogę nie próbować zejść Bo są i tacy, którzy w wolności cud Potrafią wmieszać swoich sprawek brud A wolność, to królestwo dobrych słów Mądrych myśli, pięknych snów To wiara w ludzi Wolność Ją wymyślił dla nas Bóg Aby człowiek wreszcie mógł W Niebie się zbudzić